
Plecionka wiedeńska to ażurowy splot z cienkich pasm rattanu, którym wypełnia się siedziska, oparcia i drzwi mebli. Rozpoznasz ją po regularnych, ośmiokątnych oczkach. Powstaje z wierzchniej warstwy tropikalnego pnącza, a do Europy trafiła z Azji. Dziś kojarzy się przede wszystkim z wiedeńskimi kawiarniami i krzesłem numer 14 firmy Thonet.
- Materiałem jest rattan, a dokładniej cienkie pasma zdjęte z zewnętrznej warstwy pędów.
- Splot i sam surowiec pochodzą z Azji, a nazwa wiąże się z Wiedniem.
- Krzesła z taką plecionką były tańsze i lżejsze od tapicerowanych.
- Największym wrogiem plecionki jest długotrwała suchość powietrza.
- Thonet zaleca regularne zwilżanie jej od szorstkiej, spodniej strony.
- Nie wolno klękać ani stawać na plecionce, bo pęka od mocnego nacisku w jednym miejscu.
Czym jest plecionka wiedeńska
Surowcem jest rattan, tropikalne pnącze wspinające się po drzewach. Jego pędy osiągają zwykle od 30 do 90 metrów długości, a większość ma mniej niż 2,5 cm średnicy. Z wierzchniej warstwy zdejmuje się wąskie pasma o szerokości od 2 do 5 mm. To właśnie z nich powstaje splot.
Nie należy mylić rattanu z bambusem. Bambus jest pusty w środku i stoi sam, natomiast rattan to pełne, giętkie pnącze.

Klasyczny splot układa się z sześciu pasm. Najpierw plecionkarz napina na ramie siatkę z nitek biegnących wzdłuż i w poprzek. Następnie przeplata ją pasmami ukośnymi. Tak powstają ośmiokątne oczka, a cała powierzchnia zachowuje kształt i sztywność. Po niemiecku ten splot nazywa się Wiener Geflecht.
Z Azji przez Londyn do Wiednia
Nazwa wskazuje na Wiedeń, lecz splot jest starszy. Jak podaje londyńskie Muzeum Wiktorii i Alberta, zarówno technika, jak i materiał przyszły z Azji. Krzesła z plecionką pojawiły się w Anglii wkrótce po 1660 roku. Rattan sprowadzała w dużych ilościach Kompania Wschodnioindyjska, a wyrób takich mebli skupił się w Londynie.
Moda szybko się przyjęła, ponieważ krzesła były tańsze i lżejsze od tapicerowanych. Mniej też zbierały kurzu i rzadziej lęgły się w nich szkodniki. Z Londynu wywożono je dalej, a we Francji i w krajach niemieckich nazywano je wprost krzesłami angielskimi. W Niemczech pierwsze takie meble pojawiły się około 1700 roku.
Wiedeńskie krzesła z tym wzorem znane są z końca XVIII wieku, z czasów Józefa II. Prawdziwą sławę przyniósł plecionce jednak Michael Thonet. W materiałach firmy czytamy, że przy krzesłach z giętego drewna, produkowanych od lat 50. XIX wieku, postawił głównie na ten splot. Był tańszy od skóry i tapicerki, a uszkodzony łatwiej dawał się wymienić.
Najbardziej znanym przykładem jest krzesło numer 14, datowane na około 1859 rok. Egzemplarz w zbiorach londyńskiego muzeum ma ramę z giętego buku i siedzisko z plecionką. Muzeum nazywa je niemal na pewno najpopularniejszym krzesłem produkowanym masowo od lat 60. XIX wieku do lat 30. XX wieku. W kawiarniach plecionka miała jeszcze jedną zaletę: rozlany napój spływał przez oczka, zamiast zostawać na siedzisku.

Dlaczego nadal się ją wybiera
Thonet podaje dwie cechy, które najbardziej liczą się w siedzisku: stabilność i sprężystość. Materiał jest wytrzymały, a mimo to lekko ustępuje pod ciężarem. Dlatego taki fotel bywa wygodny nawet bez poduszki.
Druga sprawa to wygląd. Przez oczka prześwituje to, co stoi za meblem, więc nawet kilka krzeseł wokół stołu nie zamyka przestrzeni. Rattan ma też naturalne różnice barwy i faktury, a jego miodowy odcień wprowadza do pokoju ciepło. Producent zwraca też uwagę, że pnącze po zbiorze szybko odrasta. Z tego powodu dobrze wygląda obok jasnych ścian i lnu, co widać w artykule o stylu japandi we wnętrzu.

Plecionka zdobiła już meble angielskie, biedermeierowskie i kawiarniane, a dziś wypełnia również nowoczesne, proste bryły. O innym, kolonialnym wcieleniu takich mebli piszemy w artykule o meblach kolonialnych.
Krzesła, fotele i komody z plecionką
W naszej ofercie plecionkę znajdziesz w meblach o bardzo różnym charakterze.
Do jadalni pasują krzesła francuskie z plecionką wiedeńską, komplet sześciu sztuk. Splot rozchodzi się w oparciu promieniście od dołu, jak rozłożony wachlarz. Przednie nogi są wygięte w kształt litery S, a tapicerowane siedzisko ma beżową tkaninę w drobne kropki.
Zupełnie inny, prostszy charakter ma designerski fotel z drewna tekowego. Tu plecionka wypełnia zarówno siedzisko, jak i oparcie, a oprawiono ją w drewniane ramy. Szerokie, płaskie podłokietniki i ukośne nogi nadają mu nowoczesną linię. Sprawdzi się przy stole, ale też przy biurku.
Splot dobrze wygląda również w drzwiach. Dowodem jest komoda z drewna tekowego z plecionką wiedeńską. Ma 150 cm długości i 61 cm wysokości, więc zmieści się pod telewizorem albo pod oknem. Dwoje drzwi przesuwa się na boki, dlatego nie potrzebują miejsca na otwarcie. Jasna plecionka odcina się od miodowego teku.
Bardziej klasyczna jest rzeźbiona berżera antyk. Ciemny, gęsty splot wypełnia tu oparcie i boki, a siedzisko jest tapicerowane. Z kolei fotel stylowy z drewna tekowego, oferowany w komplecie czterech sztuk, ma ażurowe siedzisko o regularnych oczkach i toczone, żłobkowane nogi.
Ręczna, maszynowa i gruby rattan
Dawniej każde siedzisko wyplatano ręcznie, przeciągając pasma przez nawiercone w ramie otwory. Wzrok łatwo to wyłapie: wzdłuż krawędzi biegnie wtedy rząd dziurek albo przykrywający je sznurek z rattanu.
Od lat 60. XX wieku nowe meble dostają zwykle gotową matę, którą wkleja się w rowek wokół siedziska i klinuje listewką. Po namoczeniu mata jest bardzo giętka, a schnąc, sama się napina. Thonet przyznaje, że dziś jego plecionka powstaje maszynowo, a pasma ukośne dokłada się ręcznie. Mata nie zastąpi jednak splotu w krześle z otworami przeznaczonymi do wyplatania ręcznego.
Jakość ocenisz po prostej zasadzie: im ciaśniejszy splot i im więcej w nim materiału, tym wyższa jakość i dłuższa trwałość.
Do krzeseł użytkowanych szczególnie intensywnie, na przykład w kawiarniach i restauracjach, Thonet opracował dodatkowe wzmocnienie. Pod naturalną plecionką napina prawie niewidoczną siatkę z poliestru, która wyraźnie wydłuża jej życie.
Inną kategorię stanowią meble z grubo plecionego rattanu, takie jak fotel rattanowy z poduszką. Tutaj plecionka tworzy całą bryłę, a nie cienką, napiętą płaszczyznę w ramie. Różnice między takimi materiałami omawiamy w artykule rattan czy technorattan, a formy opisujemy w tekście o fotelach rattanowych.
Jak o nią dbać
Thonet ostrzega w swojej instrukcji pielęgnacji, że długotrwała suchość czyni ją kruchą i podatną na pęknięcia. Dlatego zaleca regularne zwilżanie splotu od szorstkiej, spodniej strony. Ma to szczególne znaczenie w suchych i klimatyzowanych pomieszczeniach.
- Czeski producent TON ostrzega przed wilgotnością poniżej 40% i powyżej 60%.
- Kurz odkurzaj na delikatnym ssaniu albo przeczesz powierzchnię miękką szczoteczką.
- Od czasu do czasu przetrzyj splot umiarkowanie zwilżoną białą bawełnianą szmatką lub irchą.
- Nie klękaj i nie stawaj na plecionce. Pęka właśnie od mocnego nacisku w jednym miejscu.
- Pazury zwierząt i metalowe elementy ubrań mogą przetrzeć włókna.
- Ogrzewanie, piec, kominek i bezpośrednie słońce szkodzą drewnianym częściom mebla, więc trzymaj go od nich z dala.
Odklejoną nitkę można według Thoneta przykleić z powrotem. Gdy splot pęknie na większej powierzchni, wymianę zlecisz plecionkarzowi. Ogólne zasady dbania o ten surowiec znajdziesz też w artykule o pielęgnacji mebli rattanowych.
Najczęstsze pytania
- Czy krzesło z plecionką jest wygodne bez poduszki?
- Tak, plecionka lekko ustępuje pod ciężarem, dlatego siedzi się na niej wygodnie także bez poduszki. Thonet wymienia tę sprężystość wśród głównych zalet materiału. Mimo to poduszka nie jest niczym nowym. Już angielskie krzesła z przełomu XVII i XVIII wieku często miały lekką poduszkę na siedzisku, jak podaje londyńskie muzeum.
- Czy nowa plecionka zmienia kolor?
- Tak, świeży splot jest jaśniejszy od starego i z czasem ciemnieje w sposób naturalny. Thonet podaje, że wymieniona plecionka wyrównuje odcień w ciągu około roku. Ten producent zaznacza również, że różnice w strukturze i kolorze są cechą naturalnego surowca. Nie świadczą więc o wadzie mebla.
- Czy zniszczoną plecionkę można wymienić?
- Tak, wymiana plecionki w siedzisku lub oparciu to typowa naprawa. Thonet podaje ją jako najczęstszą naprawę swoich krzeseł z giętego drewna. Przed zleceniem sprawdź, czy mebel ma otwory do wyplatania, czy rowek na gotową matę.
- Czy taki mebel można postawić na tarasie?
- Lepiej zostawić go w domu, ponieważ naturalna plecionka źle znosi deszcz i nadmiar wilgoci. Producent TON ostrzega już przed wilgotnością przekraczającą 60%, a na tarasie bywa ona znacznie wyższa. Do tego dochodzi mocne słońce. Na zewnątrz lepiej sprawdzą się meble z technorattanu.
- Czy mogę zobaczyć plecionkę na żywo przed zakupem?
- Tak, krzesła francuskie z plecionką można obejrzeć w naszym salonie w Raszynie. Na żywo najlepiej widać ciasność splotu, kolor rattanu i to, jak prześwituje przez niego światło. Możesz też usiąść na siedzisku, bo sprężystości plecionki nie pokaże żadne zdjęcie.
Podsumowanie
Plecionka wiedeńska trafiła z Azji do Londynu, a dzięki Thonetowi stała się znakiem rozpoznawczym wiedeńskich kawiarni. Ceniono ją za lekkość, cenę i łatwą wymianę, a dziś dochodzi do tego ciepły kolor i ażurowy wygląd. W zamian potrzebuje niewiele: trochę wilgoci od spodu i ochrony przed mocnym naciskiem.
Więcej takich mebli znajdziesz w kategoriach meble z Indonezji i meble rattanowe.





